"Krzesła"

Autor: borowik ceglastopory, Gatunek: Proza, Dodano: 11 grudnia 2016, 11:01:26

Uwe Seller był prekursorem fotografii, postrzeganej jako sztuka. W młodości został wypatrzony przez wysłanników arcyksięcia, którzy na rozkaz panującego przeczesywali niemieckojęzyczne landy w poszukiwaniu  talentów. Tak zwana stajnia czyli ośrodek oddany na potrzeby podopiecznych, liczyła kilkudziesięciu artystów i znajdowała się w pobliżu wiejskiego majątku, letniej siedziby władcy.



Uwe był największym skarbem monarszego kaprysu. Miał największy talent malarski spośród wszystkich protegowanych. Po przybyciu w wieku lat szesnastu do posiadłości, nigdy jej już nie opuścił. Przełomowym momentem okazał się dzień, w którym zaprezentowano aparat do wykonywania dagerotypów. Uwe, zachwycony możliwościami urządzenia, porzucił malarstwo i resztę życia poświęcił fotografii. Był wyjątkowo pracowity, a że nie musiał dbać o własne utrzymanie, objęty opieką jego wysokości, codziennie spędzał kilkanaście godzin, robiąc zdjęcia.



Uznaje się, że stworzył ogromną ilość kilkudziesięciu tysięcy fotografii, z których do dzisiejszych czasów uchowało się zaledwie kilkaset. Tę historię zna oczywiście każdy. Wszyscy zapewne kojarzą najbardziej rozpoznawalne dzieło artysty. Kompozycja "Krzesła" (nazwana tak później, gdyż sam autor nigdy nie tytułował fotografii) przedstawia krzesła rozwieszone na linie jak pranie, w poprzek niewielkiej salki gimnastycznej, używanej do ćwiczeń przed występami baletu.



Już pod koniec życia Uwe Seller wiedział, że tylko to zdjęcie przetrwało próbę czasu i zostało uznane za arcydzieło. Było to przyczyną wielu trosk dla artysty, który całą energię poświęcił swej pasji. Mimo to, zostanie zapamiętany tylko dzięki jednemu pstryknięciu migawki. Ostatecznym ciosem okazała się informacja podana w poczytnej gazecie, mówiąca, że najwyższe ceny u prywatnych kolekcjonerów osiągają obrazy Sellera namalowane we wczesnej młodości, szczególnie te nieukończone, porzucone przez autora, po zapoznaniu się z dagerotypem. Fotografik dostał wylewu, a potem szybko zmarł.



Szczególnie dramatyczna jest historia syna artysty, historia Uwe Sellera młodszego. Odrzucony przez ojca, który nie miał dla niego czasu, odseparowany od matki, pokojówki z książęcej posiadłości, wydalonej ze służby na wyraźne żądanie ojca, próbował sił we wszystkich artystycznych aktywnościach, w żadnej jednak nie wykazywał talentów. Jego losy potoczyły się zadziwiająco. Zasilił lokalną drużynę piłkarską, jak sam twierdził,w ramach odskoczni od niepowodzeń w sztuce. Został gwiazdą Bundesligi i do dziś widnieje w pierwszej dziesiątce jej najlepszych strzelców. Po zakończeniu kariery sportowej popełnił samobójstwo.



Przypominam dzieje Sellerów, bo wpadł mi w ręce album z fotografiami autorstwa starszego z panów. I rzeczywiście „Krzesła” wyróżniają się na tle pozostałych zdjęć. Są hipnotyzujące i nie można oderwać od nich wzroku. Zamierzam kupić tanią reprodukcję, wstawić w antyramę , zawiesić w sypialni i przyglądać się po przebudzeniu.



Komentarze (9)

  • Zachęca do ugruntowania wiedzy.

  • ta historia przyśniła mi się. a że zdjęcie rzeczywiście robiło wrażenie, spisałem to.

  • No nigdzie nie znalazłem informacji o Uwe Sellerze (tak pisanym). Mozesz coś wiecej konkretnego o tym albumie i o tych krzesłach powiedzieć?

  • to co powyżej. historia nie jest prawdziwa. przyśniła mi się.

  • Piękna, pięknie opisana, bo jak prawdziwa. To sztuka tworzyc taką fikcję, która skutecznie uda rzeczywistość

  • taki był zamiar. jak się obudziłem, przez dłuższą chwilę dokładnie widziałem kompozycję z krzeseł i zastanawiałem się, czy fotografia nie istnieje na prawdę. chciałem, żeby czytelnik uznał, że opisuję rzeczywistość.

  • Dobra robota gratuluję. Zapragnąłem zobaczyć to zdjęcie.

  • skoro się spodobało, to miło.
    dziękuję.

  • Bardzo fajne. Szczególnie, jak się wie, że to był tylko sen...
    Dobrze, że nie spadło jeszcze z ekranu.('Idę' na komputer z doskoku)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się